Ekran życia

 Coraz częściej ludzie sięgają do książek, czasopism, artykułów związanych z rozwojem duchowym. Obecny świat motywuje nas do zmian, do spojrzenia z troszkę innej perspektywy na nasze życie. Na naszej drodze non stop natrafiamy na spory, konflikty, choroby, problemy czy manipulacje. Tak na prawdę świat uzewnętrznia tylko nasze wnętrze. Ludzie bez skrępowania oceniają innych zamiast zatrzymać się i wejrzeć w głąb siebie. Szukają winnych w najbliższych, przyjaciołach, kolegach w pracy czy w przechodniach na ulicy. Do czego to prowadzi? Do coraz głębszego chowania i wypierania uczuć czy zachowań w sobie. Jeśli uświadomimy sobie fakt, że nikt nie jest idealny, że przez całe życie uczymy się czegoś nowego na własnych błędach czy też błędach innych ludzi, będzie to ogromny krok do przodu w rozwoju naszej świadomości. Świat jest ekranem, pokazującym nam nasz film. Film, w którym gramy główną rolę. Zatrzymaj się na chwilę, usiądź i włącz kanał swojego życia. Spójrz na siebie z innej perspektywy, z perspektywy widza. Nie oceniaj siebie, nie wstydź się błędów - za to ucz się i naprawiaj je zgodnie ze swoimi odczuciami serca. Będzie łatwiej przejść przez życie pełne miłości i światła. 

Złota zasada:
"Nie oceniaj, a nie będziesz oceniany", "Nie krytykuj, a nie będziesz krytykowany" i td.
Złota rada:
Jeśli ktoś lub coś nagminnie Cię drażni, denerwuje lub irytuje - nazwij to zachowanie (bez oceniania). Zamknij oczy, wycisz swoje myśli, poczuj dlaczego takie coś się dzieje i dotyka właśnie Ciebie! dlaczego inne 100 osób może przejść obok tego obojętnie a akurat Ciebie to dotknie? To znak! Otwórz swoje serduszko, zadaj pytanie "kiedy i w jakiej sytuacji ja się tak zachowałam/em?" Nie bój się, nie oceniaj, wybacz sobie wszystko z tym związane, będzie lżej. Spadnie duży kamień z serca. Uwolnisz się od tego uczucia dzięki podarowaniu mu miłości <3 a uwierz mi, ta sytuacja już nigdy nie wzbudzi w Tobie negatywnych emocji. Stanie się dla Ciebie neutralna i zapewne niezauważalna. I zamiast złościć się na tą osobę, podziękuj, że dzięki niej mogłaś/eś poradzić sobie z takimi emocjami, że dzięki niej uzdrowiłaś/eś ten chory, wyparty i schowany głęboko aspekt samego siebie, który wołał o uwagę i miłość. 


ściskam z miłością,
Anielska Dusza.